“Lost Patrol” - co to jest?
Cykl wyjazdów w teren. Walka z czasem. Walka z trudnościami terenu. Walka z samym sobą, ze zmęczeniem, niewyspaniem. Podstawowe założenia to ustalenie trasy, zadań po drodze i limitów czasowych, a następnie wykonanie szlaku. Pewną tradycją już stało się ustalanie coraz wyższego poziomu trudności kolejnych LP.
Lost Patrol I - czerwiec 2006
W debiutanckim wyjeździe uczestniczyły tylko trzy osoby. Pitbull, Kamil i Grevil. Trasa miała początek w Zawierciu, prosto z pociągu ruszyliśmy na południe. Mieliśmy dotrzeć do Chechła i od tej strony wkroczyć na Pustynie Błędowską. Poprzez lasy szlakami pd wieczór dotarliśmy do Chechła. Rozbiliśmy mały obóz ale plany noclegu zmieniły się po przejściu srogiej burzy… Bezsenna noc długo się ciągnęła. Dnia nastepnego po krótkim wypoczynku ruszyliśmy w kierunku południowo-wschodnim chcąc przeciąć Pustynię. W warunkach nocnych nawigacja była mocno utrudniona, po kilku godzinach udało się dotrzeć do Kluczy. Ostatni odcinek Klucze- Olkusz mimo, że w łatwym już terenie okazał się morderczy: zmęczenie, ulewa i noc złączyły siły by nas powstrzymać. Jednak się udało, przed 0400 byliśmy na stacji Olkusz Dw. Pkp….

Lost Patrol II - październik 2006
Na drugi Zagubiony Patrol stawiła się wielka liczba uczestników: 6 osób - podzielonych na dwa teamy. A: Tomek, Kucu, Gazownik i team B: Pitbull, Kamil i Grevil. Ruszyliśmy po zmroku od Olkusza na północ. Na terenach skałek jurajskich dwa teamy rywalizowały uczestnicząc w różnych zadaniach. Trasa wiodła do Kluczy, a następnie w środek Pustyni Błędowskiej. Team A założył bazę 2 km na zachód od Kluczy. Team B mocno napierał do przodu tak by świtem dotrzeć do zaplanowanego miejsca, sosnowego lasku pod Chechłem. Dzień poświeciliśmy na małą regeneracje i zajęcia w terenie Pustyni. Wieczorem wyruszyliśmy na trasę. Czas ściśle ograniczał odjazd pociągu. Niestety nie udało się pokonać drogi Chechło-Klucze-Jaroszowiec w odpowiednim czasie mimo marszobiegu i zabójczego tempa. Niektórzy nie podołali wyzwaniu. Ta sytuacja zmusiła nas na przymusowy odpoczynek na stacji i oczekiwanie na poranny pociąg…

Lost Patrol G1 (nieoficjalny) - luty 2007
Zorganizowany w lutym 2007 na początku miał być zwykłą wyprawą w góry jednak realizacja i trudność trasy dorównywały poprzednim edycją LP. Wzięły udział 3 osoby: Pitbull, Patryk, Grevil. Trasa wiodła od centrum Szczyrku, Skrzyczne, Malinowską Skałę, Baranią Górę i zejście do schroniska w Wiśle. Choć czasowo trasa nie była długa - około 12 godzin to długość okazała się całkiem wyczerpująca, szczególnie w zimowych warunkach.
Lost Patrol III - czerwiec 2007
W czerwcu 2007 przyszła pora na kolejne uderzenie LP. Wyzwanie podjęły trzy osoby: Tomek, Pitbull, Grevil. Trasa znów miała zahaczać o tereny Jury ale tym razem bardziej północne. Startowaliśmy wieczorem w Częstochowie kierując się na wschód. Przez skałki i lasy przedarliśmy się do Olsztyna - około 1 w nocy. Zwiedziliśmy ruiny zamku i ruszyliśmy dalej w kierunku południowo-wschodnim. Ostre natarcie trwało do świtu, gdyż dopiero nad ranem zatrzymaliśmy się na krótki odpoczynek w lasach pod Janowem. Potem ruszyliśmy na południe w stronę Złotego Potoku, tam po zajęciach nad zbiornikiem wodnym i penetracjami grot i jaskiń czekał nas ostatni etap: marsz do Myszkowa. Tam na stacje PKP dotarliśmy mocno wyczerpani ale szczęśliwi pod wieczór.
24 h - 58 km


0 Odpowiedzi do “// lost patrol”
Napisz odpowiedź